Home / Mały ekran / Dobre piwo – co powinno zawierać?
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dobre piwo – co powinno zawierać?

Polacy coraz chętniej sięgają po piwo – spora grupa osób uważa się za piwoszy. Doceniają jego smak, czego dowodem jest wiele powstających rodzimych browarów, produkujących ten złocisty trunek. Nawet jeżeli nie jesteś piwoszem, warto być świadomym tego, co powinno w sobie zawierać dobre piwo. Wbrew obiegowej opinii, jego jakość nie jest proporcjonalna do jego mocy. Jeżeli natomiast trunek ten jest Ci bliski, tym bardziej zapraszamy do lektury.

 

Piwo – z czego jest robione?

 

Powszechnie uważa się, że piwo produkowane jest z chmielu. Jest to stwierdzenie niestety mylne, ponieważ dodaje się go wyłącznie dla podkreślenia smaku czy nadania charakteru w niewielkich ilościach. Zazwyczaj jest to ok. 100-200 gramów na 100 litrów piwa.

 

W sporadycznych sytuacjach dodaje się 1 kg chmielu, jednak taka sytuacja spotykana jest w małych browarach. W tradycyjnych sklepach wielobranżowych na ogół jest mało tego składnika.

 

Jak nie z chmielu, to z czego?

 

Podstawowym składnikiem służącym do produkcji piwa jest słód, zazwyczaj jęczmienny – chociaż niekiedy można spotkać także słody pszeniczne, żytnie oraz owsiane. Należy zatem stwierdzić to jednoznacznie – piwo nie jest produkowane z chmielu. Z tego powodu, jeżeli ten składnik nie widnieje na etykiecie, nie oznacza to wcale, że mamy do czynienia z oszustwem.

 

W większości przypadków browary dostępne na polskim rynku produkowane są z użyciem chmielu. Do wyjątków należy zaliczyć próby odtworzenia starych receptur. W tych przypadkach informacja o tym, że konkretne piwo jest bezchmielowe, podawana jest z dumą przez browarników. Dobre piwo nie musi więc mieć w składzie chmielu.

 

Ekstrakt, alkohol – o co w tym chodzi?

 

Zawartość ekstraktu na etykiecie wyrażona jest w procentach. Zdarza się, że mylnie ta wartość jest interpretowana jako zawartość alkoholu. Warto wiedzieć jednak, że ekstrakt to zawartość cukru w brzeczce. W uproszczeniu część z tych cukrów zamieniana jest w alkohol pod wpływem działania drożdży. Na proces ten duży wpływ ma browarnik.

 

Istotną informacją jest również fakt, że zależność między zawartością ekstraktu a alkoholu na wstępie mówi nam wiele o charakterze piwa. Jeżeli widzimy, że ekstraktu znajduje się 12%, zaś alkoholu np. 4% oznacza to, że będziemy mieli do czynienia z napojem o obfitym aromacie i pełnym smaku. Najczęściej znajduje to zastosowanie zasada: im wyższa wartość alkoholu, tym piwo jest bardziej jałowe.

 

Mocne piwo jest złe?

 

Jednak mocne piwo nie zawsze świadczy o jego niskiej jakości. Część gatunków ze swojej natury musi posiadać wysoką zawartość alkoholu. Najbardziej znane w Polsce są portery bałtyckie oraz klasztorne piwa belgijskie.

 

Nowością na rodzimym rynku są również takie gatunki jak Imperial India Pale Ale oraz Russian Imperial Scout.

 

Przeczytaj również: Jak pozbyć się kaca? Przekonaj się, jakie są sprawdzone domowe sposoby.

 

 

Dobre piwo – na co jeszcze zwrócić uwagę?

 

Po nalaniu piwa warto zwrócić uwagę na pianę. Jeżeli jest świeże, powinna ona długo się utrzymywać i być jej sporo – tzw. zasada „piana na dwa palce”. Im trunek jest starszy, tym więcej traci ze swoich wartości. Z tego powodu zaleca się, by zwracać uwagę na datę ważności.

 

  • Piwo pasteryzowane ma sześciomiesięczny termin przydatności do spożycia, jednak już po trzech miesiącach zachodzą w nim niekorzystne zmiany.
  • Produkt niepasteryzowany wyznacza jeszcze krótszy czas, w którym można je skonsumować – reguły nie przekracza 12 tygodni.

 

Niekorzystny wpływ na piwo ma również promieniowanie słoneczne. Z tego powodu z reguły nie zaleca się przechowywania go w jasnych lub zielonych butelkach. Należy  przewozić je w specjalnych skrzyniach lub kartonowych transporterach.

 

Jak wybrać dobre piwo – poradnik dla początkującego piwosza

 

Zanim udamy się do sklepu po piwo dobrej jakości, warto zawczasu dowiedzieć się, czym takowe powinno się wyróżniać. Najdroższe nie oznacza najlepsze. Zanim staniemy się piwnymi smakoszami, postarajmy się nauczyć jak wyeliminować ryzyko zakupu, który nas zniechęci.

 

Sklepy wyspecjalizowane kopalnią skarbów

 

Jeżeli szukamy wyjątkowego smaku i chcemy zredukować ryzyko przepłacenia, udajmy się do wyspecjalizowanego sklepu. W tych ogólnospożywczych można trafić na perełki, jednak nasze szanse wzrosną w miejscu posiadającym szeroki asortyment złocistego napoju.

 

Importowane czy krajowe?

 

Rozpoczynając przygodę z poznawaniem smaku piwa, odrzućmy te importowane. Ciekawe smakowo propozycje mają również małe polskie browary. Istnieje większa szansa zakupu dobrego gatunku trunku polskiej produkcji w cenie 5-10 złotych niż w tej samej cenie produktu pochodzącego z zagranicy. Na nie przyjdzie jeszcze czas.

 

Co powinna zawierać etykieta?

 

Na początku przygody ze smakami browarnictwa warto wybierać te produkty, które posiadają pełny skład na etykiecie. Robią tak zazwyczaj małe browary, które chcą pochwalić się jakością swoich produktów. Wybierając ich towary, zwiększamy swoje szanse na znalezienie piwa o wyjątkowym smaku.

 

Pamiętajmy, że dobre piwo ciężko rozpoznać po składzie widniejącym na etykiecie. Browarnicy są zwolnieni z obowiązku podawania pełnego składu. Zdarzają się jednak przypadki producentów, którzy tak robią. Są to zazwyczaj małe przedsiębiorstwa, które chcą w ten sposób zbudować swoją markę. To czy konkretny produkt jest dobrej czy złej jakości, można rozpoznać dopiero po otwarciu. Utrzymująca się piana, odpowiednia proporcja ekstraktu i alkoholu, gatunek, świeżość – to są cechy określający, czy konkretny trunek jest dobry gatunkowo, czy też nie.

 

 

Autorem posta gościnnego jest Michał Nielub z portalu Hintigo.pl, stanowiącego źródło rozwiązań, porad i inspiracji dnia codziennego.  

 

Sprawdź również

Dlaczego małe browary są wielkie smakiem?

Artykuł sponsorowany Sekretna broń browarów regionalnych To właśnie wspomniana dbałość o detale sprawiła, że w …

Jeden komentarz

  1. Bardzo ciekawe informacje, w sam raz dla smakoszy piwa 🙂 Ostatnio właśnie smakowałam piwo nie pasteryzowane i na pewno odbiegało smakiem od takiego Lech-a czy Tyskie-go.