Home / Artykuły / Wywiad z Zoltanem Reketye-Trifan (właścicielem JONAS craft brew house)
Jonas Bar

Wywiad z Zoltanem Reketye-Trifan (właścicielem JONAS craft brew house)

Zoltan Reketye-Trifan (właściciel JONAS craft brew house)

Zoltan Reketye-Trifan (właściciel JONAS craft brew house)

Zoltan jest człowiekiem biznesu. Wraz z bratem otworzył własny klub, kiedy miał zaledwie 15 lat. Przygodę zaczął od organizowania imprez oraz DJ-ki. Nie jest jednak osobą, która rzuciła szkołę, aby realizować się w biznesie. Ukończył szkołę aktorską, co, jak sam przyznaje,  czasami się przydaje za barem Obecnie Zoltan jest właścicielem pubu JONAS serwującego wyłącznie niszowe piwa z węgierskich mikro browarów. Pub znajduje się w nowootwartym kompleksie handlowym BÁLNA, który wice-burmistrz Budapesztu nazwa “Wieżą Eiffla Budapesztu”

Jonas Bar Jonas Bar

W JONAS nie kupisz Coca-Coli, to lokal o zupełnie innym profilu. Za to jeżeli masz ochotę napić się czegoś stricte węgierskiego, będziesz mieć taką okazję. Poza wspomnianymi już browarami mamy również okazję spróbować słynnej pálinki.

Galleria  BÁLNA Budapeszt

Jak zacząłeś swoją przygodę w biznesie?

W wieku 15 lat wraz z bratem otworzyliśmy klub muzyczny. Nazywał się Jailhouse. Tam również poza byciem właścicielem często byłem DJ-em. Grałem muzykę drum and bass. Teraz mam już 31 lat, żonę i dziecko, więc tamto życie jest już za mną. Z klubem skoczyłem w 2006 roku, aby móc więcej czasu spędzać z rodziną.

Czy z racji rozpoczęcia biznesu oraz pracy w tak młodym wieku, rzuciłeś szkołę jak niektórzy wielcy tego świata?

Nie. Klub był otwarty w weekendy, więc nie kolidowało to z nauką. Uczęszczałem do szkoły teatralnej. Umiejętności tam zdobyte przydawały się za barem oraz na DJ-ce. Bardzo lubię improwizować. Nie lubię podążać utartymi ścieżkami i trzymać się standardów. Moja spontaniczność przejawiała się w mojej muzyce a teraz przejawia się w sposobie, w jakim robię biznes. Zawszę próbuje zrobić coś specjalnego. Dlatego zrobiłem to miejsce takim, jakim jest. Nie znajdziesz tutaj Coca-Coli, nie ma Heinekena. Generalnie wszystko w moim barze jest produkowane lokalnie, poza rumami, tequilą, whisky. Aczkolwiek staram się mieć wyjątkowe okazy. Nie mam butelek, które znajdziesz wszędzie takich jak Ballantines.

Jak wpadłeś na pomysł otworzenia takiego nie mainstreamowego baru?

Historia z tym jest taka, że pierwszy lokal, który otworzyliśmy, mieścił się w naszej kamienicy. Mamy 25% udziałów w niej. Kiedy skończyliśmy z Jailhouse, wiele osób chciało tam rozkręcić biznes. Wynajmowali od nas to miejsce, ale nie do końca to wszystko wychodziło. Nikt tak naprawdę nie był zadowolony. W zeszłym roku pojawiła się ekipa, która otworzyła lokal jak ten. Czyli ukierunkowany na sprzedaż piwa wyłącznie z mikro browarów. Bardzo dobrze sobie radzą a sam lokal bardzo polecam. Nazywa się Eleszto

Zoltan Reketye-Trifan

Lubię takie miejsca. Byłem ostatnio na otwarciu jednego z lokali i byłem podekscytowany. Piłem piwo, którego nigdy wcześniej nie miałem okazji spróbować. Pomyślałem sobie wtedy, że to jest coś, pod czym mógłbym się podpisać. Poza tym otwierać kolejny, zwyczajny bar… nie ma w tym nic specjalnego.

Zacząłeś przygodę z biznesem w bardzo młodym wieku, czy jest to powszechne wśród Węgrów?

Myślę, że jestem szczęściarzem, bo mam możliwości, które nie każdy posiada i było by to marnotrawstwo, by z nich nie skorzystać.

Oczywiście, ale wiele ludzi robi wszystko, aby wszelkie swoje szanse w życiu zmarnować.

Nie mi ich osądzać. To ich wybór. Staram się nigdy nie oceniać innych.

Jaki jest najważniejszy trunek Węgier? Czy jest to piwo, wino, koktajle a może pálinka?

Przez ostatnią dekadę, rząd uczynił dużo wysiłku, aby promować węgierskie wina. Myślę, że jest to bardzo ważne, ponieważ wino jest ważną częścią węgierskiej kultury. Robimy bardzo dobre białe wina. Nie jesteśmy specjalistami w czerwonych, ale jak dobrze poszukasz to również znajdziesz dobre czerwone wina węgierskie.

Czy masz na myśli Tokaj i Eger?

To są regiony, które zazwyczaj ludzie kojarzą. Faktycznie wytwarzają bardzo dobre wina, ale mamy w sumie 22 regiony winiarskie, które również produkują wyśmienite wina.

Czyli polecałbyś spróbowania win z innych regionów, nie tylko z tych najsłynniejszych?

Absolutnie tak

Masz jakieś ulubione?

Wina z piwnic Kolonics uprawiane na górze Somlo

Mamy wiele dobrych win. To byłby następny temat, jeśli chcielibyśmy porozmawiać o węgierskich winach.

Wracając do twojego pytania na temat węgierskiego trunku. Obecnie jest nim wino. Pálinka była, jest i będzie nieodłączną częścią naszej kultury. To jest osobna kategoria i musimy ją odłożyć na bok.

Piwo zaczyna nabierać na popularności. To jest bardzo ciekawe zjawisko, ponieważ rząd nie promuje piwa a mimo to cały czas piwo staje się coraz popularniejsze.

Węgry mają długą tradycję w warzeniu piwa. Przed pierwszą wojną światową byliśmy bardzo z tego znani, ale ta tendencja obumarła. Obecnie powoli warzenie piwa powraca do łask, ale mamy jeszcze dużo do nadrobienia.

Jeśli miałbyś w jednym zdaniu określić życie nocne Budapesztu jakbyś je opisał?

Jest jednym z najlepszych, jeśli znajdziesz odpowiednie miejsca.

Jakie są obecnie trendy gastronomiczne w Budapeszcie

Wszystko staje się skomercjalizowane. Tak szczerze to trendy tutaj są takie same jak na całym świecie tylko docierają do nas 5-6 miesięcy później.

Czy miejsca jak to, czyli miejsca gdzie można dostać niszowe piwo nabierają na popularności i czy staje się to trendem?

Nie do końca. W całym Budapeszcie jest około 25 miejsc gdzie można dostać niszowe piwa. Nie są to jednak miejsca jak to. Z reguły są to restauracje z jednym lub dwoma rodzajami butelkowanego piwa z mikro browaru. Miejsc jak to jest natomiast niewiele. Ich liczba na pewno nie przekracza 10 w całym Budapeszcie.

Kiedy mówimy o Budapeszcie mamy praktycznie na myśli całe Węgry, zgadza się?

Nie. Właśnie nie. Większość mikro browarów jest rozsiana po całym kraju i każde z nich daje możliwość skosztowania piwa w miejscu jego produkcji. Dwa największe mają w swojej ofercie ponad 20 rodzajów piwa każdy, co jest unikatowe na skalę światową

W którym kierunku zmierza rynek i gdzie widzisz siebie w przyszłości?

Rynek wybuchnie! Poważnie. W stanach zjednoczonych rewolucja w browarnictwie zaczęła się w latach 70tych. Obecnie całkowite spożycie piwa z mikro browarów lub wytwarzanych własnoręcznie sięga 13%. Na Węgrzech tal liczba nie sięga nawet 1% Mamy jeszcze daleką drogę do przebycia. Sam widzę się w tym biznesie i myślę nad otworzeniem własnego mikro browaru

Czy myślisz nad otworzeniem kolejnych takich miejsc?

Nie. Może jeszcze jeden bar tego typu, ale nie chce wpaść w spiralę chciwości. Nie zależy mi na największym zysku, jaki jest możliwy. Bardziej skupiam się, na jakości. Chcę to rozwinąć do takiego rozmiaru, aby nadal mieć kontrolę, nad jakością.

Jaki jest twój ulubiony trunek?

Obecnie jest to Shifty Beever. Jest to jeden z naszych brązowych ale. Zaskakująco dobre piwo. Problem polega na tym, że właśnie skończyła nam się ostatnia beczka a wytworzenie kolejnej partii potrwa miesiąc

Kończy się wam piwo. To jest bardzo nietypowe.

Mamy wiele możliwości. Staramy się zmieniać regularnie naszą ofertę, aby móc dostarczać nowych wrażeń również stałym bywalcom. Obecnie mamy 8 kranów, z czego 6 jest z piwami, które na stałe goszczą w naszej ofercie a dwa z różnymi piwami, które się będą nieustannie zmieniać.

About Paweł Babiak

Paweł Babiak
Barman, podróżnik, bloger. Pracowałem w takich miejscach jak Londyn, Budapeszt, Singapur czy Kuala Lumpur, gdzie zdobyłem w 2010 mistrzostwo Malezji w mixologii. Poprzez tego blog pragnę podzielić się z wami moimi doświadczeniami ze świata barmaństwa.

Sprawdź również

Pienienie się piwa

Jeden komentarz

  1. czy mf3głby mi ktoś podesłać edytor ktf3ry był wknorzystayy w pierwszym pokazie P.I.W.O, konkretnie chodzi mi o to aby był kolor biały bo chciałbym sobie zrobić makietę mini P.I.W.O tylko, że wersję oszczędnościową z jednym kolorem. z gf3ry dzięki

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *